Sieradzka 11 i Polna 5, 98-260 Burzenin

Patron - ks. kan. Baltazar Pstrokoński

Ks. kan. Baltazar Pstrokoński herbu Poraj urodził się w 1713 r. w Piekarach k. Burzenina. Był jednym z pięciorga dzieci Stanisława i Konstancji z Grodzyńskich. Rodzina nie była zamożna, a po śmierci ojca znalazła się w trudnej sytuacji materialnej.

Baltazar Pstrokoński uczył się początkowo w szkole oo. Pijarów w Wieluniu, a w wieku 15 lat rozpoczął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Przerwał je, aby pomagać swojemu krewnemu Józefowi Michałowskiemu w administrowaniu dóbr. W latach 1733 – 34 przygotowywał się do stanu duchownego w Seminarium Duchownym w Gnieźnie. W latach 1734 – 37 studiował filozofię w Kolegium Jezuitów w Kaliszu. Wtedy też został wyświęcony na kapłana i objął probostwo w Mokrsku. W 1756 r. otrzymał kanonię w kolegiacie kaliskiej.

Sześć lat później został kanonikiem łowickim. W 1765 r. arcybiskup gnieźnieński Władysław Łubieński powołał go na stanowisko kanonika kapituły w Gnieźnie. Zasiadał jako delegat kapituły w Trybunale Koronnym. Mimo sporych dochodów, od „balów i ansamblów jak od powietrza” [morowego] uciekał, używając „chleba duchownego skromnie i prawie tylko w czwartej części”. W latach 1768 – 69 przebywał w Rzymie. Pokaźny majątek pozwolił Pstrokońskiemu na przeznaczanie sporych sum na cele społeczne. Po upadku konfederacji barskiej podzielił go na cztery części i dwie z nich przeznaczył na poratowanie upadłych fortun, jedną na potrzeby kościoła, a jedną na własne. Był hojnym sponsorem. Na własny koszt wyremontował kolegiatę św. Jerzego w Gnieźnie, kościół w Burzeninie, Koninie, Mokrsku i Złotkowie oraz kaplicę Bożego Ciała przy katedrze gnieźnieńskiej. Napisał także kilka dzieł, m.in. Pamiętnik reperacji,  Mieszanina materii różnych (encyklopedia kościelna) i Nauki kościelne.

W dniu 25 czerwca 1792 r. ulokował 10 000 złp w banku polskim z przeznaczeniem na szkołę elementarną w Burzeninie. W XIX wieku utrzymywana ona była z odsetek z lokowanej sumy. Rok później przeznaczył 12 000 złp na stypendia dla pięciu uczących się młodzieńców z biednych rodzin szlacheckich. Zmarł w 1796 r. w Gnieźnie. Pochowano go w kaplicy Łubieńskich w katedrze gnieźnieńskiej.

Myśli ks. kan. Baltazara Pstrokońskiego

...obyczaje mają kształt kwiatów, i kolor i zapach;
kolor wewnętrzny dobroci, zapach dobrego kredytu
i dobrego przykładu, który buduje innych

-----------------

Lenistwo w potencjach duszy i w czuciach ciała,
ten sam skutek sprawia, co czyni ocet,
i ostrość zębom, które zdrętwiałe, nie są sposobne do gryzienia:
także dym zaciemnia oczy do widzenia.
Jak zatem próżno się spodziewać, żeby zęby od octu zdrętwiałe dobrze gryzły,
Żeby oczy dymem zarażone dobrze patrzyły,
tak jest próżna nadzieja, żeby leniwiec przykładał się do nauk i w nich postępował.

-------------------                                                                                                                        

Nie można osiągnąć naukę, nie starając się o nabycie jej,
Bo ona nie jest jako woda deszczowa, która z nieba dobrowolnie spada na rolę,
ale jest jak woda studzienna, której trzeba dobywać i pracą ręki czerpać.

Super User